Dzień 2
Dodane przez hogben dnia Grudzień 19 2010 04:00:48
1450 km filmu drogi . Ruszamy o 4.15. Sypie śnieg , drogi posypane z błotem pośniegowym. Liczymy że w niemczech będzie lepiej. Niestety jest  gorzej. Drogi nieposypane , śliskie i dziurawe. Odcinki 5-10 km z ograniczeniem do 80km i dziurami gorszymi niż na "gierkówce". Po 300 kilometrach Howser traci ładowanie , i na biegu wymieniamy regler.


 
Po nastepnych 100 km problem wraca i Howser wymienia cały alternator. Śnieg napieprza jak oszalały. Koło 14 mamy zrobione 500 km i zarąbiste opóźnienie. Zatrzymujemy się na przerwę i okazuje się że w Kundello nie można wrzucić biegów. Spadło cięgło.




Szybki lift w błocie , opaska - a w międzyczasie Bożenka serwuje fantastyczny ciepły obiad na śniegu.



Opóźnienie jeszcze wzrasta  - nadrabiając opóźnienia wytapiam w Kundlu smar z półosi i pół godziny wciskam strzykawką olej  w półośki. Wjazd do Francji i wpadamy w mgłę jak mleko. Prędkość spada i wleczemy się 60-70 na godzinę .





 Za Lyonem pogoda się poprawia  , i próbujemy nadrabiać jednak Howser nagle około 1 w nocy traci całą elektrykę łącznie ze światłami. Stajemy na czarnej autostradzie i mieniamy akumulatory. Na zapasach prądu docieramy do Montelimar po 21 godzinach jazdy o wpół do 2 rano.



Pożegnalny drink ( lub 2 ) i idziemy spać , mamy 4,5 godziny snu. Jutro 1375 km do Granady.