Sierpień 21 2018 06:35:47

Strona Główna ˇ Trasa ˇ Uczestnicy ˇ Sprzęt / Pojazdy ˇ Galeria
Nawigacja
Strona Główna
Maroko - Informacje Ogólne
Sahara Zach. - Inf. Ogólne
Trasa
Uczestnicy
Sprzęt / Pojazdy
Artykuły
Linki
Kontakt
Galeria
Szukaj
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
Patronat Medialny








 
Odliczanie
 
Counter IP

cialis 20mg
 
Pogoda
 
Ankieta
Nowy kierunek. Gdzie chciałbyś pojechać z następną wyprawą w 2011 roku ?

Nordkap / Norwegia

Kapadocja / Turcja

Szkocja / GB

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
 
Reisefieber
Do wyjazdu pozostał niecały tydzień . Powoli zaczyna nas ogarniać gorączka podróży. Staramy się pogodzić ostatnie przygotowania z pracą zawodową której jak zwykle przed świętami nie brakuje. Śpimy więc po 5 - 6 godzin dziennie i powoli zaczynamy marzyć o wyjeździe jako o dobrej okazji do wyspania się :). Aura nas nie rozpieszcza , chociaż z drugiej strony cokolwiek  pogodowo nas spotka w Maroku - to na pewno będzie lepiej niż tu.

Na razie prognozy są optymistyczne . wg MeteoGroup dziś w Agadirze jest 34 oC :) Mamy tez większość hoteli. Korzystając z witryn takich jak booking.com.pl , hostels.com oraz kontaktów z poprzednich wizyt zarezerwowaliśmy noclegi w europie i te kluczowe w Maroku. Średnia cena noclegu w europie to około 40 Euro za 2 osobowy pokój. Wiem , na pewno można taniej , ale wybieraliśmy noclegi dogodne logistycznie, z WiFi i parkingiem. Po przejechaniu 1400km lepiej mieć coś zabukowane niz szukać po nocy. ( W 2008 roku wracając z Przemkiem  z Turcji technicznym busem wyprawy Four Seas Race po 40 godzinach na nogach ostatkiem sił dowlekliśmy się  w Bułgarii do pierwszego motelu. Portierka dała nam pokój z  jednym łóżkiem w kształcie serca i różową pościelą - od tego czasu staram się mieć coś przygotowane  :) Noclegi w maroku to koszt ok . 200 - 300 DH za pokój ( 70 - 100 zł) i część już jest , a w innych przypadkach mamy kilka opcji do podjęcia decyzji na miejscu. Każdego dnia będziemy starali się zamieszczać "real info" ze zdjęciami , cenami i namiarami na wszystkie hotele.

Tymczasem Kundello został w pełni obrandowany , dzięki Reni i Vins'owi  wszystkie loga sponsorów są na swoich miejscach.




W weekend będziemy instalować opony od Profil. Zgodnie z rekomendacją Michała naszego człowieka w Profilu :) , zdecydowaliśmy się na opony Winter Extrema. Wydają się bardziej wszechstronne , przystosowane do jazdy po śniegu , ale również po mokrej nawierzchni. Powinny dobrze się sprawdzić na autostradach. Przy 30oC na pewno dostana w dupę :)  , ale przekonamy się jak to zniosą  :)



Mamy już gotowe wyprawowe koszulki , dzięki Bożence  wyglądają naprawdę zawodowo :) Do kompletu dołączą również wyprawowe bluzy z naszywkami sponsorów i emblematami wyprawy.  Po naszym powrocie  gdy zawisną w szafie  wyblaknięte od pustynnego słońca staną się z pewnością ciekawą pamiątką  :)




Zima
                 Przyszła zima. Nieproszona i pewna siebie . Już mam jej dosyć. Miałem dziś podłączać elektrykę , a tu proszę kilogramy białego paskudztwa. Chociaż pies jest zadowolony. To typowo zimowa wersja psa  - czarny  ,znaczy dobrze widoczny na śniegu :). Ja tymczasem robię miejsce w ciasnym garażu , bo na zewnątrz dziś -10*C


         
                
Howser mówi że 10 lat nie jeździł w123 zimą . Taki ma dobrze :)  185 koni pod maską vs  "Siemianowicki Oblodzony Asfalt " . Będzie miał dość wrażeń jeszcze przed wyjazdem :).


                 
Księzniczka Zasiedmiogórogrodu
Nasz Wehikuł dwa miesiące temu, specjalnie do wyprawy  dostał nowe serce wraz z wszystkimi płynami i olejami w silniku jak i w skrzyni biegów.

Została zregenerowana przekładnia kierownicza - jazda bez luzu w układzie kierowniczym bezcenna, myślę że przyda się przy długich przelotach autostradowych. Wielkie podziękowania dla warsztatu z Jankowic,który wykonał naprawdę świetną robotę. Silnik pięknie mruczy i mam nadzieję,że nie zawiedzie nas na drodze. Po przejechaniu około 3 tys. km (czyli po bardzo szybkim czasie) mogłem ocenić spalanie i powiem, ze mile mnie zaskoczyło (oby tak dalej). Poza tym serce zostało ponownie zalane świeżym olejem tym razem od naszego sponsora Silesia Oil (Avia), oraz został wymieniony dyferencjał układu napędowego (na szczęście bez luzów)Tutaj chciałem podziękować koledze Tomaszowi z Grodźca, który nie dość , że udostępnił swój warsztat;to pomógł mi przy wymianie dyfra jak i jednej półosi, która sprawiła nam małego psikusa - bo zapiekła  się na amen.

Na dodatek przez małą nieuwagę połamałem zawleczkę zabezpieczającą półoś w dyfrze, ale na szczęście w warsztacie kolegi Tomasza znalazła się druga. Przy okazji okazało się , że jedna pół oś w przegubie miała sucho jak pieprz, przydał się specjalny smar od  Silesia Oil (Avia)

Fiona czeka  już tylko na nowe opony jak i nowy akumulator i może śmiało ruszać w drogę.  

Przygotowania na wielu frontach
                Dobra wiadomość :)  Fabryka akumulatorów LOXA w Żarkach została sponsorem naszej wyprawy . W poniedziałek mamy dogadać szczegóły przekazania nam 2 akumulatorów 100 ah. Biorąc pod uwagę ze Fiona nie dorobiła się jeszcze własnego akumulatora ( korzysta z pożyczki :)  , a Kundello ma wrzuconą na sztukę 56tkę - to dzięki decyzji LOXy w kieszeniach zostanie nam kilka naprawdę cennych teraz " stówek" :)




                Korzystając z tego ze po 7 tygodniach w końcu zdjęli mi gips , zrobiłem przymiarkę Kunellkowego ładunku na dach. Ręka co prawda jeszcze trochę "drewniana " :)   , ale udało sie powrzucać różne potrzebne rzeczy potencjalnie brudne i śmierdzące. Pod tym względem kombi jest skazane na bagażnik dachowy , bo nie wyobrażam sobie przewożenia kanistrów z ropą , czy z olejami w środku. Myślę że w optymalnej konfiguracji na dach powędruje : 50 litrów paliwa ( 2x20l , 1 x10l) , 5 litrów oleju silnikowego ( 1x5l)  i  1 koło zapasowe ( drugie - tradycyjnie na swoim miejscu.) Zapas olejów do nivo , ATFu i , mostu - w szczelnych opakowaniach pojedzie w bagażniku. Razem z kanistrami będzie to ważyło ok 100 kg , więc wzmocniłem konstrukcję bagażnika opierając go dodatkowo przez gumowe kołki na fabrycznych relingach. Czekam jeszcze na renowację jednego kanistra i zaczynam próby w "locie "  :) Mam tylko nadzieję że po takim obciążeniu rozwiniemy chociaż 100kę :)

 

                 W przyszłym tygodniu dokończymy tez cały cykl napraw Kundello. Jak to zwykle bywa okazało się że zakres i koszta napraw wymykają się najbardziej pesymistycznym szacunkom. Może w przyszłym tygodniu przedstawię już dokładny koszt przygotowania samochodu do drogi . Od stanu szrotowego do prawdziwej "szczały" w kolorze saharagelb która jak zakładam bezstresowo dowiezie nas w obie strony. Chociaż myślę ze Elwira jednak do końca nie wierzy we mnie i   Kundello. Dziś tak mimochodem wspomniała  że jakaś "drobna" rezerwa na naprawę Kundello lub na powrotne bilety lotnicze byłaby ok . Niedoczekanie  :) - mercedesy się nie psują! Przynajmniej nie w trasie , i nie te 30 letnie :)))))))  



Spotkanie w Bytomiu
Całkiem fajne muzeum :) I jeszcze za darmo :)))) , ale tylko dziś , normalnie piątkę. Ciesze się że są jeszcze ludzie gotowi podjąć taką inicjatywę. Na razie w zbiorach lekko ponad 20 aut , ale jeszcze sporo przestrzeni do zagospodarowania .Gremialnie na zwiedzanie przybyli członkowie klubu MB Silesia w ilości ponad 20 samochodów. Dla zainteresowanych adres : Bytom , ul. Strzelców Bytomskich 98



Niestety podczas pierwszych testów drogowych mojego nowego kufra  , okazało się że nie mogę się z nim rozpędzić więcej niż do 110 km/h. To problem , bo z taką prędkością maksymalna nie będę w stanie przejechać 1360 km w 16 godzin. Spróbuję coś wymyślić żeby go obniżyć.
Bagażówki - dzięki GRAFACAMP !
          Właśnie przekonaliśmy się że GRAFACAMP z Łazisk Górnych to firma która sprosta każdemu wyzwaniu. Nasze zapotrzebowanie odnośnie transportu bagaży zostało zostało zrealizowane w 110 % :) Howserki uzyskały gustowny kajak  którego dobra aerodynamika nie narazi ich na większe straty. Zdolności transportowe kundello powiększyły się o kosz dachowy na koło i kanistry , oraz Specjalny Kufer.

          Piszę  "Specjalny Kufer " a nie "specjalny kufer" gdyż jest na nim napisane że jest własnością rządu USA i wiem że pierwotnie służył do przewozu ładunku wielkości kasety Video - czyli niczego innego jak zapalników do bomb i pocisków używanych przez US Army :). Mam tylko nadzieje ze wszystkie służby celne tego świata nie będą w związku z tym tratować nas ze specjalnymi względami :))

           Tymczasem dziś wybieramy się do muzeum motoryzacji w Bytomiu , i coś chętnie o tym napiszemy. Rozmowy z BP i LOXA zbliżają się do końca więc niedługo na samochodach wypełnią się ostatnie wolne miejsca reklamowe.





Barwy wojenne :) Viwon

Kierowcy w objęciach swych wspaniałych kobiet przy błyszczących maszynach. :))))))) 


Fiona i Kundello w podróżniczych barwach
   

Kundello -  "in (slow - as always) motion" :)

         Odebraliśmy nasze pojazdy po  pierwszej części oklejania. Dzięki firmie Viwon w osobach Reni i Vince'a lekko pospolita powierzchowność naszych samochodów zapachniała przygodą . Patrząc po reakcjach innych uczestników ruchu lekko intrygujący wygląd wspaniale maskuje niedoskonałości lakiernicze :). Myślę iż z chwilą zamknięcia rozmów ze wszystkimi sponsorami wypełnimy wszystkie potencjalne miejsca reklamowe , i "profesjonalny" wygląd stanie się nasza najmocniejsza stroną.
          Może nawet w Maroku nie zawiną nam tych wózków - bo jak tu zniknąć w tłumie taką choinką. Howser mówi że Renia i Vince robią dobrą robotę i  to już nie zejdzie :). I dobrze. Będzie alibi dla następnych wyjazdów.

Wielkie dzięki dla Gucia za pierwszą sesję fotograficzna i celne uwagi.




Silesia Oil - Avia



Dziś dzięki uprzejmości  Silesia Oil sp. z o.o. produkującego oleje i smary  pod marką AVIA odebraliśmy prawie 100 kg produktów naftowych pod maski naszych samochodów . Półsyntetyczny olej silnikowy i oleje przekładniowe i smary będą miały szansę udowodnić swoją klasę podczas pustynnych przebiegów. I na pewno napiszemy jak sobie poradziły :)
Łączność


                            Dziś za sprawą całkiem szczęśliwego zbiegu okoliczności pojawiły się 2 radyjka. Niezależnie od olbrzymiego zasięgu deklarowanego przez producenta , myślę że spokojnie wystarczy by utrzymać komunikację pomiędzy samochodami.
W komplecie gruszki i ładowarki samochodowe. Przynajmniej nie zanudzimy się na długich przelotach , gdzie poziom głupawek jest zawsze odwrotnie proporcjonalny do przejechanego dystansu.
Co ci znów strzeliło do głowy ?! :)

     
Jest w nas wszystkich coś takiego co siedzi głęboko w środku i generalnie w codziennym życiu nie przeszkadza , lecz czasami musi wyleźć choćby nie wiem co. U mnie to " włóczykijstwo". Raz na pół roku gdzieś mnie niesie i tym razem chciałbym wyciszyć się w orientalnych klimatach Maroka. Ale tego prawdziwego , blisko jego mieszkańców. Bez przewodników , klimatyzowanych autobusów , campusów hotelowych i opasek All inclusive. Będzie trudniej i bardziej spartańsko ale prawdziwie .Miejsca które chcielibyśmy zobaczyć robią się coraz piękniejsze i dziksze w miarę rozwoju naszej cywilizacji. Nie oferują jednak często tego co dla nas stało się oczywiste. Lecz oferują możliwość nabrania dystansu do siebie i swojego życia w majestacie surowego piękna . A tego nam teraz potrzeba
     
Pod względem infrastruktury , dróg , policji i nastawienia mieszkańców - Maroko to najbardziej przyjazny kraj arabski na świecie. Jeżeli nie będziesz ich nawracał , szanował ich obyczaje i nie pałętał się narąbany nocami po medinach - to nic ci nie grozi.Policja pomaga turystom i takich pozytywnych przygód jak z nimi nie miałem z żadną policja w żadnym kraju. I najczęściej właśnie w Maroku spotkałem się z prawdziwą niekomercyjną życzliwością ludzi. Darmowa kawa na stacji serwowana przez kelnera do pojazdu , torba owoców na drogę od przydrożnego sprzedawcy , czy berberyjska biżuteria od chłopaka który pilnował nam motocykli ( bo przecież jego zdaniem dostał 100 Dirhamów a nic nie robił ,tylko stał całą noc ) to miłe wspomnienia które sporo mówią o tych ludziach
    
Maroko "on road" nie jest trudne . Termin "Wyprawa" używany przez nas może wydawać się nieco na wyrost. lecz zdecydowaliśmy się dodać kilka stopni trudności decydując się stare choć sprawdzone samochody , oraz wybierając trasę na wschód od gór Atlas. Zima w tej części Maroka pozwala zmierzyć się ze zmienna pogodą.  Ciepłe słonecznie dni kończą się naprawdę mroźnymi nocami,  część górskich dróg jest nieprzejezdna  ze względu na zalegające masy śniegu, deszczowa pogoda powoduje wzbieranie wyschniętych koryt rzecznych mocno komplikując nawigację.  Postaramy się dobrze udokumentować każdy etap , dodając nazwy , adresy , ceny , wskazówki dotyczące trasy i miejsc wartych uwagi - być może ktoś zdecyduje się powtórzyć naszą trasę . A już teraz wiem że warto :)

To wszystko jednak powoduje że  odliczamy już dni do wyjazdu choć lista niezbędnych przygotowań jeszcze długa...




Fiona
                                  Nasz Samochód, to popularna "Beczka" z wielkim"smokiem" pod maską, który pożera ogromne ilości paliwa a w szczególności odchudza nasz portfel. W 123 280E z 1980r- to najmocniejsza wersja silnikowa tego modelu, rzędowa szóstka z dwoma wałkami rozrządu na pokładzie,jednym słowem pospolite M110.185KM i 4 biegowy automat daje wielka frajdę z jazdy i zawstydza niejeden współczesny samochód.

         Obecnie po prawie dwóch latach stania w garażu, samochód dostał nowy przegląd oraz drzwi, każde w innym kolorze tęczy :) Fiona- bo tak zwie się nasz kompan wymarzonej podróży, przemierzy z nami ponad 10 tys km miejmy nadzieje bez żadnej usterki.
Strona 2 z 3 < 1 2 3 >
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 34
Najnowszy Użytkownik: Stephenacusy
 
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

howser
29/01/2011 23:56
skopiujcie i oglądajcie ;-)

howser
29/01/2011 23:01
Krótki filmik w wykonaniu Howserowej: http://www.youtube.com/wa
tch?v=zZiqoytiElc


Darius
06/01/2011 20:39
A pani Elwira musi chyba przeprosić kundello że miała chwile zwątpienia przed wyjazdem. Jak się okazało dowiózł Was szczęśliwie do domciu. HAHAHAA Pozdrawiam

Darius
05/01/2011 15:19
Super, moje gratulacje- szkoda, że nie mogłem uczestniczyć -wiedziałem o wolnych miejscach ale życie czasem układa inne scenariusze. Super przygoda na pewno była.

hogben
04/01/2011 20:24
Witajcie , juz szcześliwie w domu. 6 stycznia powinienem wrzucic pełny opis ze zdjęciami

Darius
04/01/2011 09:34
Hej, chyba pomału docieracie do domu. Czekamy na relację.

Darius
31/12/2010 19:10
Wszystkiego dobrego w nowym roku !!!!!!!!!!!!!!!! i szczęśliwej podroży powrotnej

hogben
25/12/2010 20:24
Wesołych Świąt !!! Już wrzucamy update

Bilek
25/12/2010 18:08
wszystkiegi dibrego w te święta. ciekawe jak u was?

Darius
24/12/2010 23:53
I jak tam Wam idzie????????????????????
?????????????????????? czekamy na jakieś foto


Archiwum
 
Facebook



 
***** - Dust & Sand Youngtimer Adventures - *****
Powered by PHP Fusion v6.01.6 © 2003-2005

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl